sobota, 15 lipca 2017

Pielgrzymka Śniatyn-Bołszowce 2017

Rekordowa liczba ok. 125 osób wyszła na 5-dniową pielgrzymkę po Pokuciu i Ziemi Halickiej do sanktuarium w Bołszowcach (ukr. Bilshivtsi). Pogoda dopisała, deszczu prawie wcale, upały do zniesienia. Grupę bł. Marty Wieckiej odwiedziło na trasie dwóch biskupów: abp Mieczysław Mokrzycki i bp Edward Kawa (najmłodszy katolicki bp na świecie). Ostatniego dnia na szczyt sanktuarium weszło razem ok. 140 osób.


wtorek, 27 czerwca 2017

Kiedy powstała parafia Śniatyn?

Na stronie parafii Śniatyn i w różnych publikacjach przyjmuje się za pierwszą wzmiankę o jej istnieniu rok 1568.
Tymczasem na stronie diecezjalnej podano 1400 r. Gdzie jest prawda?
Śniatyn - okres międzywojenny

Śniatyn jako osada jest znany od 1158 r. W 1411 r. miał zostać miastem królewskim. Prawo magdeburskie otrzymał w 1448 r. w przywileju lokacyjnym Kazimierza Jagiellończyka.

1.       Z 1576 r. pochodzi informacja o udziale we mszy nowo wybranego króla Stefana Batorego, księcia siedmiogrodzkiego. Przybył on do Polski, przekraczając granicę właśnie w Śniatynie. Batorego witała licznie zgromadzona świta szlachty i duchownych, którzy prowadzili go do samego Krakowa. 31 marca 1576 r. w imieniu wszystkich przywitał go w Śniatynie poseł Marcin Mężyński, a król odpowiedział przemową po łacinie, która zachowała się do dzisiaj. W opisie wydarzenia czytamy: „Gdy mu ksiądz Dymitr Solikowski przekładał potrzebę jawnego i szczerego wyznania wiary katolickiej, potwierdził Batory skutkiem, słuchając mszy ze wzorową przykładnością.”[1] Trudno powiedzieć, czy msza odbyła się w kościele. W 1615 r. biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej, Tomasz Pirawski, stwierdza, że nie jest znana data fundacji kościoła ("[ecclesia] Sieniatinensis non gaudet scripta fundatione eorum, quae parochus tenet, ius tamen habet in villa." - cytat za: Thomae Pirawski relatio status Almae Archidioecesis Leopoliensis, red K. J. Heck, Leopoli 1893, s. 138).
2.       Po śmierci Kazimierza Wielkiego miasto zostało obsadzone przez króla Polski i Węgier, Ludwika, załogą węgierską. Za panowania Władysława Jagiełły w 1387 r. Śniatyn powrócił do Polski. W miastach przygranicznych, szczególnie na ważnym szlaku handlowym (ze Lwowa na Bukowinę, Bizancjum) z pewnością mieszkali katoliccy kupcy, a węgierscy i polscy żołnierze byli w również w większości katolikami, więc naturalnym jest zabezpieczenie duchowych potrzeb  tym ludziom żyjącym na kraju państwa, ale i w ruchliwym miejscu.
Informacja o placówce franciszkańskiej w Śniatynie w XIV w.
3.       Największy ukraiński historyk Mychajło Hruszewski (tworca ukraińskiego spojrzenia na historię Rusi i Ukrainy) w swojej czołowej pracy poszerza informację o „franciszkańskiej kustodii ruskiej”. Pisze tam m. in.: „[…] w drugiej połowie XIII i pierwszej poł. XIV w. oni bezsprzecznie stali tu mocną nogą, sądząc po tym, że w 1345 r. był sformowany dla Rusi osobny wikariat z ośrodkami (kustodiami) we Lwowie, Gródku, Haliczu, Kołomyi i Śniatynie (Nostin?).”[2] Hruszewski powołuje się przy tym na dwa łacińskojęzyczne źródła drukowane, do których udało mi się dotrzeć[3]. Franciszkańską stację misyjną wymienia też Tadeusz M. Trajdos w swoim opracowaniu[4].
4.       Kazimierz IV Jagiellończyk przenosi mieszczan w 1448 r. z prawa polskiego i ruskiego na niemieckie (magdeburskie). Niestety, nic nie wiadomo, czy zachował się ów dokument. Samo rozróżnienie mieszczan na rządzących się „polskim i ruskim prawem” sugeruje dwie oddzielne grupy, które mogły czuć przywiązanie do dwóch obrządków – łacińskiego i greckiego.
Śniatyn na mapie
kolonizacji niemieckiej w Polsce.
5.       Wśród wielu miast ukazujących kolonizację niemiecką Polski południowej w średniowieczu, również przy okazji lokacji na prawie niemieckim, znajduje się Śniatyn (Snetyn). Duży napływ ludności niemieckiej w I poł. XV w. mógł wpłynąć na zorganizowanie w danym mieście stałego duszpasterstwa dla katolików[5].
6.       Miasto było od XV w. stolicą starostwa śniatyńskiego i jednocześnie miastem królewskim. To wyróżnienie mogło być zaznaczone fundacją kościoła dla napływowych urzędników i ich rodzin. Drugi znany starosta śniatyński, Michał Muschylo (vel Muszylo), w 1439 r. funduje kościół parafialny w Michalczu i uposaża go własną wsią Repużynce. Prawdopodobnie Istniał już wtedy kościół kościół w Śniatynie[6].
7.       Kronika miasta Lwowa pod rokiem 1421 odnotowuje: „Ponieważ się do woyny z Krzyżakami zabierało; przeto wyszły rozkazy królewskie, aby w miastach Lwowie, Przemyślu, Haliczu, Drohobyczy, Sądowej wiszni, Mościskach, Sanoku, Krośnie i Śniatynie, (a więc te były znakomitsze miasta na Rusi) obrachować każdego majątek, i żeby każdy obywatel od iednei grzywny dał na te woyne po groszu […]”.[7] Jeśli Śniatyn był „znamienitszym miastem Rusi”, to zasługiwał na obecność kościoła, szczególnie, kiedy pozostałe wymienione miasta mają parafie fundowane w XIV w.

8.       W okolicy istniały już starsze parafie z XIV-XV w. jak Kołomyja (przed 1353), Niżniów (1379), Michalcze (1439), Żuków (1458), Gwoździec (1475), Tłumacz (1485). W akcie fundacyjnym parafii Michalcze widnieje podpis Zbigniewa, proboszcza śniatyńskiego.
9.       Przedwojenne Schematyzmy Archidiecezji Lwowskiej podają jako datę fundacji parafii „ante 1500”.

Wnioski: Najwięcej przesłanek przemawia za czasem formowania się parafii do połowy XV w. (przed 1439 r.) ze względu na zwiększony napływ ludności z głębi Polski i osadników niemieckich. Miasto w każdym stuleciu było kilkakrotnie najeżdżane przez wojska wołoskie, tatarskie i tureckie, co skutkowało niszczeniem i koniecznością odbudowy. Niestety z tego okresu zachowało się niewiele materiałów źródłowych z historii miasta. Cennym dokumentem byłby przywilej lokacyjny z 1448 r.


opr. ks. Antoni Więch



[1] Ks. Solikowski został 7 lat później arcybiskupem lwowskim. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, opr. F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, t. 10, Warszawa 1889, s. 930-931.
[2] М. Грушевський, Історія України-Руси, t. 3 (до року 1340), вид. 2 розширене, Львів 1905, s. 299.
[3] Bullarium Franciscanum sive Romanorum Pontificum Constitutiones, Epistolas, Ac Diplomata Continens Tribus Ordinibus Minorum, Clarissarum, Et Poenitentium - 5: Benedicti XI, Clementis V, Ioannis XXII Monumenta, Romae 1898, s. 602; L. Wadding, Annales Minorum : in quibus res omnes trium Ordinum a S. Francisco institutorum ex fide ponderosius asseruntur, calumniae refelluntur, praeclara quaeque monumenta ab obliuione vendicantur, Tomus IV, Lugduni 1637, s. 124 (Hruszewski mylnie podaje s. 134).
[4] T. Trajdos, Garść wspomnień I spostrzeżeń Pokucia. Lato i jesień 2008, (w:) „Płaj 36. Almanach karpacki. Półrocznik Towarzystwa Karpackiego”, red. P. Luboński, A. Wielocha, wiosna 2008, s. 145.
[5] W legendzie niemieckiej mapy odnośnie Śniatyna czytamy: “Erdrückendes Übergewicht der deutschen Namen bis 1450” (tłum.: „Zdecydowana przewaga niemieckich nazwisk do 1450 [roku]”). Kurt Lück, Deutsche Aufbaukräfte in der Entwicklung Polens. Forschungen zur deutsch-polnischen Nachbarschaft im ostmitteleuropäischen Raum, Posen 1934.
[6] Słownik Geograficzny Królestwa…, s. 932.
[7] Dioniz Zubrzycki, Kronika miasta Lwowa, Lwów 1844, s. 85.

piątek, 9 czerwca 2017

Rozkład nabożeństw w czasie wakacji

O ile w ogłoszeniach nie powiedziano inaczej, w Zabłotowie i w Gwoźdźcu można wejść do kościoła na modlitwę w takich godzinach:

Niedziela 11:00 Adoracja, 11:30 Msza św. (Zabłotów), 9:00 (Gwoździec)
Pon 8:00 
Wt 18:00 (Zabłotów), 16:00 (Gwoździec)
Śr 8:00
Czw 17:00 Adoracja, 18:00 Msza św. z nowenną do Bożego Miłosierdzia
Pt 18:00 (Zabłotów), 16:00 (Gwoździec)
Sob 8:30

Przed każdą mszą, pół godziny wcześniej, jest możliwość spowiedzi św,

Odwiedzających Zabłotów Kresowian i turystów prosimy o wcześniejszy kontakt, by umożliwić otwarcie kościoła i spotkanie w innych godzinach.
parish.zabolotiv@gmail.com

sobota, 27 maja 2017

Co warto zobaczyć w kościele w Zabłotowie?

Zabłotowski kościół pw. Trójcy Przenajświętszej jest prawdopodobnie już piątym w historii parafii. Pierwszy istniał jeszcze przed oficjalną fundacją z 1605 r. Ich losy były bardzo burzliwe i łączyły się nierozerwalnie z historią mieszkańców.
Obecna świątynia została wybudowana w latach 1898-1902 na miejscu drewnianego kościoła z 1833 r. Po II wojnie światowej proboszcz Michał Rozlepiło uratował część wyposażenia kościoła, zabierając je do wagonu w czasie tzw. ekspatriacji 24 X 1945 r. Ocalone rzeczy zostały przekazane parafii w Starym Kurowie i jej filiom (woj. lubuskie). Większość z nich uległa rozproszeniu i jest trudna do zidentyfikowania. W ołtarzu głównym kościoła w Starym Kurowie znajdują się dziś zabłotowskie figury śś. Piotra i Pawła, zaś w kościele w Starym Dzikowie na Podkarpaciu zainstalowano przywiezione z powrotem z Wielkopolski organy (wykonane przed 1936 r.). Jeszcze w 1945 r. żołnierze radzieccy spalili w Zabłotowie część wyposażenia: ołtarze, ambonę, chrzcielnicę i ławki.

ARCHITEKTURA

Jak napisała p. dr Grażyna Ruszczyk: "Kościół w Zabłotowie (...) zarówno pod względem układu przestrzennego, jak i dekoracji wyróżnia się na tle prowincjonalnych świątyń powstających w Galicji pod koniec w. XIX i na pocz. XX. (...) Detal i motywy dekoracyjne zaczerpnięto głównie z architektury średniowiecznej (półkoliste i ostrołukowe zamknięcia otworów, sklepienia krzyżowe, sterczyny, schodkowe szczyty), ale i nowożytnej (pilastry i półkolumny o roślinnych kapitelach)." Kościół posiada korpus na rzucie kwadratu, trójnawowy, bazylikowy, z prezbiterium o szerokości nawy głównej od południa i wieżą od frontu (od północy).
Najbardziej zwracają na siebie uwagę malowidła, które na pierwszy rzut oka cofają nas w czasy romańskie-bizantyjskie. Takie skojarzenie mogą w nas budzić szerokie pasy białe i ceglaste, rozdzielone czarnymi opaskami widoczne na półkolumnach, gurtach i podłuczach arkad. Na pasach białych umieszczono czerwone krzyże równoramienne, a na ceglastych - złote korony.
W dekoracji malarskiej nawy głównej i prezbiterium "(...) pod gzymsem trójpasmowy fryz, składający się z szerokiego pasa splotów winnej latorośli na granatowym tle, ujętego dwoma wąskimi dekoracyjnymi pasami, w kolorach czerwono-czarno-szaro-złotej: dolnym, zbliżonym do klimationu kwiatowego i górnym złożonym z krzyży równoramiennych." Niestety, polichromie ścienne są w wielu miejscach zniszczone i czekają na prace konserwatorskie. U mieszkańców istnieje pokusa "taniego remontu" - zamalowanie na jeden kolor wszystkich ścian (najbardziej uszkodzone boczne nawy są już przemalowane na biało). Miejmy nadzieję, że kościół zostanie zauważony przez odpowiednie instytucje odpowiedzialne za ochronę zabytków na Kresach. 

WYPOSAŻENIE
W kościele nie zachowało się nic z inwentarza ruchomego sprzed 1945 r. Po odzyskaniu kościoła 15 X 1991 r. i stopniowych remontach, na miejscu gromadzone są przedmioty mające wartość historyczną:
  • Rzeźba "Martwy Chrystus", drewno polichromowane, XIX w.
  • Rzeźby: "Św. Piotr", "Św. Paweł", drewno polichromowane, prawdopodobnie pocz. XX w.
  • Ołtarz główny neogotycki, drewniany, trójdzielny z zamkniętym półkoliście polem środkowym, którym znajduje się współczesny obraz Świętej Trójcy. Pole środkowe ujęte w pary kolumn, zwieńczone trójkątnym szczytem, a bardzo wąskie, ażurowe pola boczne zwieńczone są wimpergami i pinaklami. W trójkątnym szczycie widoczny herb franciszkański wpisany w koło. Ołtarz wykonany w 1910 r., przywieziony w 2002 r. z dawnej kaplicy sióstr felicjanek ze Śniatyna.
  • Oleodruk "Bł. Jakub Strepa adorujący Najświętszy Sakrament", wykonany pomiędzy 1909 a 1914 r. w Wielkim Księstwie Poznańskim, znaleziony we wsi Poticzok k. Śniatyna jesienią 2016 r. Na wiosnę 2017 r. odnowiony i oprawiony w nowe ramy z passe-partout i podpisem w j. ukr. został umieszczony na ścianie w zakrystii. Wizerunek z oleodruku odtwarza polichromię na sklepieniu kościoła w Kutach z 1909 r. - jedyne zachowane przedstawienie z postacią błogosławionego Jakuba na terenie archidiecezji lwowskiej. Autorem malowidła jest artysta Wacław Jakub Jeziorko (1854-1935) z Bochni, twórca malowideł w kościele pojezuickim w Kołomyi.
  • Oleodruki: "Najświętsze Serce Pana Jezusa", "Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny", okres międzywojenny, zawieszone vis-à-vis po obydwu stronach wejścia do nawy głównej pod chórem.
REPLIKI, REPRINTY
  • Neogotycki krzyż mosiężny, wys. 65 cm.
  • Fotografie przedwojennych proboszczów wielokrotnie powiększone: ks. Leon Nowicki (ok. 1910), ks. Ludwik Staufer (1913), ks. Michał Rozlepiło (1933).
  • planowane jest sukcesywne uzupełnianie zbiorów w podobne przedmioty.


Opr. A. Więch
Cytaty i część informacji z pracy: G. Ruszczyk, Kościół parafialny w Zabłotowie, [w:] Kościoły i klasztory rzymskokatolickie dawnego województwa ruskiego, red. J. K. Ostrowski, t. 14, Kraków 2006, s. 484, 487-488.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Ukraińskie reakcje na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA na Podkarpaciu

Krótko mówiąc, wiele szumu zrobiło się w ukr. mediach i portalach społecznościowych z powodu "zniszczenia, profanacji, rozbicia, rozbiórki w obecności przedstawiciela władzy".
Wielu Ukraińców uważa, że odpowiedzialnością za powyższe wydarzenie należy obciążyć nie tyle polskich nacjonalistów, co siły rosyjskie, gdyż rosyjskojęzyczne komentarze pochwalają robiórkę pomnika... Nawet jeden z artykułów zatytułowano pytaniem: "Ile Moskwa zapłaciła za rujnowanie pomnika UPA w polskiej wsi Hruszowice?"
Niestety, główne siły zła i oskarżeń idą w kierunku Polski. Rozbiórka pomnika, wg naszych sąsiadów zza Sanu, jest jawną prowokacją przeciw ukraińskim obchodom rocznicy akcji "Wisła", które dwa dni później miały się rozpocząć w Przemyślu (w tym roku pierwszy raz bez rządowego dofinansowania).

Wyniki w wyszukiwarce po ukraińsku.
Źródło: Google
Jeśli na Ukrainie nie rozpoczną się rzetelne dyskusje historyków o trudnych momentach z przeszłości "małej ojczyzny" i całego narodu, to spodziewam się eskalacji konfliktu. Małym pocieszeniem jest fakt, że wielu nacjonalistów przelewa teraz krew na ukraińskich "kresach" w Donbasie. Bez krwawiącego Wschodu, byłoby większe zagrożenie otwartych prowokacji w okolicy Medyki, Krościenka i Korczowej...